Sierpień 2026 przynosi konkretne zadanie do zapisania w kalendarzu. Święto 15 sierpnia wypada w tym roku w sobotę, a to oznacza obowiązek, o którym łatwo zapomnieć przy układaniu grafików. Wyjaśniamy, co wynika z Kodeksu pracy, ile godzin obowiązuje w sierpniu oraz jak zaplanować dzień wolny dla zespołu.
Dlaczego sobota zmienia sytuację?
Zgodnie z Kodeksem pracy każde święto przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin w danym okresie rozliczeniowym. Gdyby 15 sierpnia wypadało w niedzielę, temat by nie istniał.
W tym roku święto trafia na sobotę, czyli dzień, który dla większości pracowników jest wolny z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Dlatego pracodawca musi wyznaczyć inny termin wolnego. Jeden dzień nie może realizować dwóch tytułów do wolnego jednocześnie.
Ile godzin pracy obowiązuje w sierpniu 2026?
Sierpień 2026 ma 21 dni roboczych od poniedziałku do piątku, co daje 168 godzin. Po odliczeniu 8 godzin za sobotnie święto wymiar czasu pracy dla pełnego etatu wynosi 160 godzin, czyli 20 dni pracy.
Dla niepełnego wymiaru etatu obniżenie jest proporcjonalne. Pół etatu traci 4 godziny, co daje ostateczny wymiar 80 godzin w sierpniu. Trzy czwarte etatu traci 6 godzin, czyli pracuje w tym miesiącu 120 godzin.
Kiedy trzeba oddać dzień wolny?
Dzień wolny za sobotnie święto trzeba wyznaczyć w tym samym okresie rozliczeniowym, w którym wypada 15 sierpnia. Przy miesięcznym okresie rozliczeniowym termin musi więc zamknąć się w sierpniu.
Wielu pracodawców, podobnie jak administracja rządowa, wybiera najbliższy piątek, czyli 14 sierpnia. To rozwiązanie organizacyjnie proste, ale nie jedyne możliwe.
Kto decyduje o wybranym terminie?
Wybór dnia wolnego należy do pracodawcy. Masz prawo wskazać termin jednostronnie albo w porozumieniu z zespołem, a decyzja może być inna dla różnych działów w firmie.
Warto wpisać ten termin do harmonogramu z wyprzedzeniem, a nie ustalać go w ostatniej chwili. Ułatwia to planowanie dyżurów i dostępności zespołu.
Czy dzień wolny przysługuje każdemu?
Obniżony wymiar czasu pracy obowiązuje wszystkich pracowników pełnoetatowych, niezależnie od tego, czy sobota jest dla nich standardowo dniem pracy. Różnica dotyczy tylko sposobu rozliczenia, a nie liczby przepracowanych godzin.
Jeśli sobota i tak nie jest dla kogoś dniem pracy, pracodawca po prostu układa grafik tak, by zmieścić się w niższym wymiarze godzin. Wtedy nie trzeba wyznaczać osobnego dnia wolnego, bo obniżka jest już uwzględniona w planie pracy. Dopiero w bardzo specyficznych, rzadkich przypadkach obowiązek wskazania dodatkowego dnia wolnego w ogóle nie powstaje — na przykład, gdy umowa o pracę kończy się przed świętem, powiedzmy 10 sierpnia. Wtedy pracownik po prostu nie jest już zatrudniony w dniu, za który należałoby ustalić dzień wolny.
Podobnie wygląda sytuacja osób np. na urlopie wypoczynkowym, macierzyńskim lub zwolnieniu lekarskim. Jeśli w dniu wyznaczonym jako wolny przebywają na uzasadnionej nieobecności, pracodawca nie musi ustalać dla nich kolejnego terminu.
Zaplanuj to bez błędów w firmie!
Najczęstszy błąd w kadrach to przesuwanie dnia wolnego na kolejny miesiąc. Termin musi zamknąć się w tym samym okresie rozliczeniowym, w którym wypada święto.
Drugi błąd to traktowanie tego tematu jako przywileju uznaniowego. Obniżenie wymiaru czasu pracy wynika bezpośrednio z przepisów, a nie z dobrej woli pracodawcy.
Sprawny outsourcing kadr i płac pomaga uniknąć obu tych pułapek. Dobrze prowadzona ewidencja czasu pracy chroni firmę przed błędami w rozliczeniach.
Chcesz mieć pewność, że harmonogramy w Twojej firmie są zgodne z przepisami przez cały rok? Skontaktuj się z naszym zespołem kadrowo-płacowym i przekaż rozliczanie czasu pracy w bezpieczne ręce.
